poniedziałek, 11 lipca 2016

Awocado "od nienawiści do miłości" (przepis na GUACAMOLE)

Kilka słów o pochodzeniu!



Pochodzi z Ameryki Północnej, wywodzi się z Meksyku. Aktualnie jest rozpowszechnione na całym świecie. Największą jego ilość poza Ameryką Północną możemy spotkać w Ameryce Południowej i Środkowej na tropikalnych obszarach, w  Afryce, Azji, a nawet w Europie. Jeśli mamy ochotę, sami możemy zasadzić awokado, będzie nam potrzebna do tego pestka z wnętrza owocu, pojemnik z wodą i dwie wykałaczki (ale o tym innym razem, o sadzeniu awokado będzie osobny post, zapraszam wkrótce).  Nasz klimat nie jest przystosowany do odpowiedniego rozwoju drzewka, dlatego na okres jesienno-zimowy powinniśmy trzymać je w szklarni. Drzewo może osiągnąć nawet do 20m wysokości. Co ciekawe pochodzi ona z rodziny wawrzynowatych, jest ono wiecznie zielone!



Pierwsze wrażenie! 


Awokado jest przez Polaków niedocenianym owocem. Przechodzimy obok niego obojętnie, nie zauważamy go na pułkach w sklepie, wielu z nas nawet go nie próbowało. Jeżeli zdarzy się tak, że skusimy się na niego, rzucimy do koszyka z naszymi codziennymi zakupami, w domu okazuje się, że nie wiemy co z niego przygotować. Często zdarza się tak, że kupujemy niedojrzały owoc, nie mając tej świadomości. Podobno pierwsze wrażenie zostaje w naszej pamięci na dość długo. Co zrobić w momencie, kiedy było one mylne i zraziło nas? Dajmy mu drugą szansę, a kto wie może tym razem się zakochamy. Przypominam, że mowa tu nadal o awokado! Moja przygoda z tym owocem była dość długa i na samym początku nieprzyjemna. Przymierzałam się do spróbowania go już od dłuższego czasu, nieświadoma smaku, wyglądu wewnątrz i tego, czym charakteryzuje się dojrzałe awokado, wybrałam to z najładniejszą skórką i twardym miąższem. Wybrałam źle, w tamtym momencie obiecałam sobie, że już nigdy więcej go nie przełknę. Za każdym razem wybierałam go z sałatki, nie dałam mu żadnej szansy. Do czasu, po dwóch latach postanowiłam się przełamać. Jak to bywa w życiu wszystko może się zmienić z nienawiści do miłości. Dla tych, którzy nigdy nie próbowali awokado mam dobrą radę, nie próbuj go bez wcześniejszego przygotowania (mam tu na myśli doprawienia, bądź przyrządzenie z niego np. guacamole) Moje pierwsze wrażenie po spróbowaniu „surowego owocu” było nieprzyjemne, a zarazem obrzydliwe: lekko tłuste i mdłe (nie ma dominującego smaku). Teraz kiedy wiem, z czym smakuje mi najlepiej, mogę włączyć go do mojej codziennej diety. Na dzień dzisiejszy tak oswoiłam się z jego smakiem, że spokojnie może zastąpić mi masło. Określenie tłuste i mdłe poszło w niepamięć.


Jakie awokado kupić?



Awokado do Polski przywożone jest jako niedojrzały owoc, na takie bardzo często możemy natknąć się w sklepie. Czym on się charakteryzuje? Ma zielony kolor, gładką skórkę i jest twarde. Niestety w takim stanie nie nadaje się do zjedzenia. Zatem jak wygląda dojrzałe awokado?  Bardzo często skórka jest chropowata, pokryta małymi brązowymi plamkami, a sam owoc jest miękki, prawdopodobne jest to, że im ciemniejsza skórka tym będzie on bardziej dojrzały (zależy to od odmiany). Wybierajmy te dojrzałe, jeśli nie ma takiego w asortymencie sklepu, możecie poczekać, aż dojrzeje w waszym domu, a dokładniej w ciemnej, zamkniętej szafce. Po paru dniach będzie czekać na was idealne awokado, gotowe do zdominowania waszej potrawy (pomimo mdłego smaku,  może być królem dania).

Dlaczego warto jeść awokado?


Powodów jest tysiące. Mogłabym wymieniać i wymieniać. Ma on tak fantastyczny wpływ na nasz organizm, że każdy z Was znajdzie przynajmniej kilka powodów, dla których po nie sięgnie, bądź już to zrobiliście! O to kilka z nich.

  • Jest źródłem zdrowych tłuszczy, ich zawartość to 20-30% w 100 g owocu. Dzięki czemu awokado nazywane jest owocem maślanym.

  • Wysoką zawartość kwasu oleinowego, który  pomaga obniżyć poziom cholesterolu.

  • Potas zawarty w awokado, pomaga kontrolować właściwy poziom ciśnienia krwi.

  • Jest cennym  źródłem jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, które pomagają  kontrolować poziom cukru we krwi, zawiera również rozpuszczalny błonnik, który utrzymuje stały poziom cukru.

  • Zwalcza wolne rodniki w organizmie.

  • Regularne spożywanie awokado poprawia koncentracje i zwiększa pamięć mózgu! 

  • Połączenie omega-3 i witaminy E powoduje zatrzymanie rozwoju choroby Alzheimera.

  • Awokado jest bardzo bogate w kwas foliowy, który jest niezbędny dla prawidłowego rozwoju układu nerwowego płodu.

  • Zawiera 30  krotność potasu większą niż w bananie  (o którym pisałam na instagramie, jeśli jeszcze nie widzieliście wpisu o wartościach odżywczych banana to zapraszam <klik>).

  • W awokado znajduje się spora dawka luteiny, czyli przeciwutleniacza, który ma duże znaczenie dla naszych oczu. Odpowiednia dawka luteiny jest niezbędna, aby chronić wzrok, zapobiegać zaćmie oraz zwyrodnieniom plamki żółtej.




Awokado w mojej kuchni! 


Lubicie guacamole? Może mieliście okazję skosztować guacamole z  awokado i pomidorem, jeśli nie to koniecznie musicie to nadrobić! Potrzebujecie do tego zaledwie kilku składników. 

Produkty spożywcze:
  • sól
  • pieprz
  • czosnek    
  • cebulka
  • pomidor
  • awokado
  1. Cebulkę i czosnek kroimy w drobną kosteczkę.  
  2. Pomidora zalewamy gorącą wodą, czekamy chwilę, następnie obieramy go ze skórki i kroimy w kosteczkę. 
  3. Do naczynia dodajemy miąższ z awokado. Zgniatamy go widelcem, dosypujemy wcześniej pokrojone warzywa, następnie doprawiamy do smaku. Warzywa i przyprawy według uznania. 










Do zobaczenie wkrótce! 
- Angelika 












3 komentarze:

  1. Nie miałam jeszcze styczności z awokado, ale może to czas żeby się przełamać? :D

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydatny wpis!:) właśnie niedawno zastanawiałam się jakie awokado wybrać, które jest dojrzałe i najlepsze... ciekawy przepis, muszę go koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń